1 września to jedna z ważniejszych dat w kalendarzu. To nie tylko historyczna data ale corocznie początek nowego roku szkolnego - koszmar dzieci i ukrytej lub całkiem otwarcie manifestowanej radości rodziców :) To też podobnie jak pierwszy stycznia znakomity czas na ustanowienie nowych celów i obmyślenie strategii na kolejne dziesięć miesięcy. Wiadomo, że wakacje nie sprzyjają wprowadzaniu dyscypliny i rygorystycznych zasad, przez dwa miesiące w roku chcemy odpocząć, wyluzować, zapomnieć, że coś musimy. Nauka idzie na bok, a zew samodoskonalenia powraca dopiero z podmuchem chłodniejszego powietrza - wrzesień to doskonały czas na podjecie nowych wyzwań. Jednym z nich może być własnie nauka języka angielskiego. I choć możemy to całkowicie powierzyć szkole - jako najbardziej oczywistemu miejscu na rozwijanie znajomości języka, nie ma co się oszukiwać, szkolne lekcje nie zawsze spełniają swoją rolę - w klasach liczących nawet do 24 osób nie zawsze atmosfera sprzyja koncentracji, do tego dochodzi również temperament i charakter dzieci, są takie, które z lekcji wynoszą bardzo dużo, ale są też takie, które niestety niewiele. Bez względu na to, do której grupy należy Twoje dziecko, zawsze można zachęcić je do większej aktywności i pogłębiania znajomości angielskiego.
w kolejnym wpisie powrócę z moim pomysłem na pożegnania lata z językiem angielskim :)